You are currently viewing Czy szycie z chust opłaca się? Gdzie szukać materiałów? Dlaczego zrezygnowałam z przyjmowania zamówień indywidualnych? Torby inspirowane odc. #8
Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun

Czy szycie z chust opłaca się? Gdzie szukać materiałów? Dlaczego zrezygnowałam z przyjmowania zamówień indywidualnych? Torby inspirowane odc. #8

    Kontynuując jesienne inspiracje, w tle tego nagrania wykonam plecak, model Natan, czyli duży plecak kurierski w kieszenią na laptopa w środku. Do uszycia plecaka wykorzystałam fragment chusty tkanej ręcznie, granatową skórę ekologiczną oraz tkaninę korkową w kolorze czekoladowym. Pracę wykonałam dla organizatorek Chustowego Konkursu Tkackiego 2021.

W dzisiejszym odcinku chciałabym odpowiedzieć na kilka pytań, które wypisałam sobie z wiadomości, jakie od Was dostaję na Facebooku, Instagramie czy też w mailu. Jednym z najczęściej pojawiających się pytań jest:

“Skąd brać materiały? Gdzie ich szukać? “

Jak uszyć plecak dwukomorowy bez lamowania brzegów, model mona
Jak uszyć plecak dwukomorowy bez lamowania brzegów, model mona

1. Gdzie szukać materiałów?

    Z góry przepraszam, że nie udzielę tu takiej odpowiedzi, jakiej wiele z Was by chciało – nie podam linków ani nazw producentów, ponieważ nie mam ustalonej zgody czy te konkretne nazwy mogą się tu pojawić, ale bez obaw – powiem jak szukać. Po części na to pytanie odpowiedziałam w poprzednim odcinku, do wysłuchania którego zapraszam.  Rozmowa dotyczyła co prawda tego, czy szycie z chust jest legalne i nie narusza prawa autorskich, jednak powiedziałam wstępnie o tym, że tkaniny chustowe można kupować u producentów chust. Wielu z nich obok swoich produktów, jakim są gotowe chusty, często prowadzi sprzedaż także tkanin. Rzadko wygląda to jak w  typowych sklepach z materiałami, gdzie można kupować dowolną ilość na metry. Najczęściej producenci udostępniają na sprzedaż końcówki kolekcji, skrawki o określonej długości, ścinki skosów itp. Czasami są to konkretne długości w konkretnym wzorze, a czasami mixy losowo dobranych skrawków na wagę. Wypusty ciekawszych wzorów odbywają się rzadko i z moich obserwacji wynika, że rozchodzą się bardzo szybko. Jeśli macie ulubionych producentów, warto obserwować, by załapać się na taką akcję. Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że z niektórymi byłam po prostu w kontakcie i mogłam zamawiać wzory, które mnie interesowały, jeśli akurat były dostępne. Dlatego warto pisać i pytać – nie ma się czego bać. Nasi rodzimi, polscy producenci zazwyczaj bez problemu sprzedawali mi tyle ile potrzebowałam. Z zagranicznymi trochę trudniej. Zakup tkanin chustowych bezpośrednio u producenta nie jest jedyną możliwą drogą.

 

Bardzo ciekawym pomysłem jest też odzywanie się do naszych polskich tkaczek, które tkają chusty ręcznie. Często tworząc nowe kolekcje,  tkaną nieco więcej, by do swoich chust dorobić potem pasujące arcydzieła. Chusty tkane ręcznie, to unikaty wśród unikatów. Z taką właśnie chustą mam przyjemność pracować wykonując plecak w tle tego odcinka.

Inną, którą bardzo polecam jest kupowanie chust z rynku wtórnego, czyli odkupowanie ich od osób, którym już nie są potrzebne. Gdzie szukać? Na Facebooku. Istnieje wiele grup zrzeszających osoby mocno zaangażowane w świat chust. Chustonoszenie to dla nich kultura bycia. Są tam prawdziwe znawczynie tematu, koneserki najbardziej egzotycznych tkanin. Jest to miejsce gdzie nie tylko można znaleźć ciekawe skrawki, ale także masę Klientek, chętnych zlecić przeróbkę chusty na inne, ciekawe akcesoria. Jest to pomysł wart uwagi także ze względu na upcyclingową misję – czyli nadawanie tym pięknym tkaninom drugiego życia w nowej postaci. Nie rzadko bywa tak, że chusta nie jest już używana – bo albo dzieci wyrosły, albo gdzieś się uszkodziła i straciła nośność. Nadal jednak jest pięciometrowym kawałkiem cudnego materiału, z którego można wyczarować wiele praktycznych i ładnych rzeczy. Polecam poszukać w wyszukiwarce Facebooka. Osobiście trochę już wypadłam z obiegu i na grupy te nie zaglądam od lat, ale za moich czasów można tam było wyszukać na serio cudne kąski. Czasami z innymi szyjącymi dziewczynami zrzucałyśmy się na jakąś chustę, bo np. spokojnie każdej wystarczyła połówka, a koszty można było wziąć po połowie. Przydatne, zwłaszcza jeśli co niektóre egzotyki ściąga się spoza Unii Europejskiej. To też miejsca, gdzie można zawrzeć wiele ciekawych znajomości i przyjaźni. Warto tam być także dla obserwacji trendów. Chusty – jak mówiłam Wam w jednym z poprzednich odcinków, podlegają pewnej modzie. Nowe wzory, kolory. W grupach można obserwować co się nosi, co się podoba. To cenne obserwacje. Na grupach, jak już wspomniałam można znaleźć też potencjalne Klientki. Wcale niekoniecznie musisz od razu robić własne kolekcje. Powiedziałabym, że większa grupa osób jest zainteresowana raczej złożeniem zlecenia na usługę – czyli wykonania produktu z ich własnego materiału. Dlaczego? Ponieważ wykonany produkt będzie na pewno pasował do ich stylu oraz chust, które noszą. Dlatego warto pokazywać swoje prace, przyciągając tym samym zainteresowane osoby. Pamiętaj jednak, że nie w każdej grupie chustowej można się reklamować i sprzedawać swoje produkty. Myślę, że jest oczywistością, że zanim uderzymy gdziekolwiek z ofertą, najpierw przeczytamy regulamin. Po co psuć atmosferę w miejscu, gdzie chcemy czuć się dobrze.

Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun
Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun
Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun

2. Czy to się opłaca?

   Czasami dostaję też pytania czy takie szycie się opłaca? Uwielbiam to pytanie… Oczywiście, że się opłaca, pod warunkiem, że masz wszystko dobrze przemyślane i policzone. Sama osobiście dawno temu odeszłam od przyjmowania zamówień indywidualnych. Nie pracuję na powierzonym materiale. Godzę się na to niezwykle rzadko i tylko dla naprawdę wybranych Klientów. Dlaczego? Dlatego, że usługa taka jest czasochłonna, ilość ustaleń, jakie należy poczynić z Klientką to całe długie godziny rozmowy. Każdy wykonywany egzemplarz  jest inny, wymaga indywidualnie dobranych dodatków, które trzeba pojedynczo znaleźć i kupić. Dlatego taka usługa powinna być adekwatnie wyceniona. Moi Klienci, którzy dobrze mnie już znają, wiedza jak pracuję i nie marudzą gdy przesyłam im wycenę projektu. Co gorsza, wśród osób powierzających materiał do przeróbki często panowało przekonanie, że skoro dają Ci jakiś materiał, to powoduje to, że produkt będzie dla nich tańszy, no bo przecież dały Ci materiał. Nie mając świadomości, że jest to usługa indywidualna, która powinna być wielokrotnie droższa. Parę lat temu często spotykałam się z takim podejściem. Obecnie już prawie wcale. Myślę, że być może wynika to z tego, że świadomość Klientów poprawiła się. Lub być może zwyczajnie do mnie już tacy nie przychodzą, bo ceny moich usług indywidualnych przestraszyły ich na dobre.

Nie to jednak jest sednem powodu, dla którego odeszłam od przyjmowania zamówień indywidualnych. Dla mnie osobiście najtrudniejsze jest to, że taka praca nie pozostawia żadnego marginesu na błędy. Klient powierza często wyliczony na centymetry fragment materiału, który możesz skroić tylko raz i nie możesz się pomylić. W razie błędu, nie da się tego odtworzyć. Osobiście stresowało mnie to i postanowiłam zmienić model pracy. Zdecydowanie wolę pracować na własnym materiale, który wcześniej skupuję albo u producentów albo z rynku wtórnego i przerabiam go na kolekcję produktów wg własnego uznania. Jest mi o wiele łatwiej dopasować dodatki, cała koncepcję. Teoretycznie muszę brać na siebie ryzyko, że jeżeli nie wstrzelę się w aktualne gusta, to zostanę z tym na pokładzie, ale taka sytuacja w przypadku tkanin chustowych jeszcze mi się nie zdarzyła. Zawsze sprzedaje się wszystko i nie leży zbyt długo. Myślę, że jest to zasługa unikatowości tych tkanin i tego, ze są to krótkie serie. Klientki w tym środowisku wiedzą, że trzeba się szybko decydować, bo kolekcja najprawdopodobniej już się nie powtórzy. Tutaj też trzeba mieć na względzie, że produkcja produktów unikatowych jest znacznie droższa niż seryjnych. Za każdym razem trzeba robić zdjęcia, opisy, rozgrywać sprzedaż na nowo. Ale to już każdy rękodzielnik powinien mieć we własnej świadomości, znać swoje koszty i uczciwie podchodzić do wyceny swojej niełatwej pracy.

Podsumowując. W szyciu z chust jest coś irracjonalnie kuszącego. Uwielbiam to i nie umiałabym zrezygnować. Obok odtwarzalnych, seryjnych produktów, zawsze muszę mieć też takie, które zwyczajnie pozwolą mi nakarmić artystyczne alter ego. Obcowanie z tymi tkaninami jest ucztą dla zmysłów, której od lat nie mogę sobie odmówić.

Dziękuję Ci za wysłuchanie do końca. To był ostatni z 4 odcinków w tematyce szycia z chust. W tle nagrań wykonywałam 4 prace z chust tkanych ręcznie. Wszystkie wykonałam dla organizatorek Chustowego Konkursu Tkackiego 2021. Dziś uszyłam Natana. Duży plecak kurierski, o szerokim zastosowaniu. Może służyć jako plecak rekreacyjny, sprawdzi się na wycieczkach, w podróży, wyprawach górskich. Będzie praktyczny także na co dzień, ze względu na to,że wewnątrz ma wszytą specjalną kieszeń do bezpiecznego transportu laptopa. Sama osobiście całe wakacje nosiłam ten model wykonany z kodury, dlatego bardzo polecam. Szyje się go całkiem łatwo i szybko. Osoby zainteresowane szczegółową instrukcją szycia i wykrojami na ten model, zapraszam tutaj.

Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun
Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun
Natan plecak na laptopa, rekreacyjny, kurierski 3 w 1 by Kamila Plasun

   Jeśli interesujesz się szyciem, zostań ze mną na dłużej. Zasubskrybuj kanał i odwiedź mnie na Facebooku oraz Instagramie.

Do usłyszenia niebawem!

Kamila

Darmowe tutoriale na blogu:

Dodaj komentarz